Przecież ktoś Wam to musi wytłumaczyć...
Blog > Komentarze do wpisu
Świąteczne życzenia

Jako że już zaczynają do mnie spływać pierwsze życzenia świąteczne- rymowanki, ściągnięte z neta, gdzie to się życzy „Mikołaja z wielkim…worem” (hue hue hue, takie to zabawne), to wnoszę że przygotowania świąteczne idą pełną parą. Trudno mi to obiektywnie stwierdzić, gdyż ponieważ Świąt jako takich nie obchodzę. Wierząca specjalnie nie jestem, mitologicznej magii świąt nie czuję i dla mnie jest to po prostu okazja do wypoczynku. W tym roku w doborowym towarzystwie, oglądając retro klipy na VH1, jak za starych dobrych czasów.

Świat osiągnął swój cel. Walczyłam z nim dzielnie przez 29 lat, ale każda zabawa w kotka i myszkę musi kiedyś dobiec końca. Skapitulowałam. Także wynik meczu ja kontra szeroko rozumiane Życie 0:1. Proszę Państwa, szykujcie order, to już oficjalnie stwierdzone: jestem martwa w środku. Dead, kurwa, inside. W zasadzie mogę się cieszyć, bo teraz nawet jakby ktoś chciał mi poczynić jakąś przykrość, to sorry: wewnętrzny rigor mortis.

 

dead1

 

 

Miałam przeczucia, że to nastąpi, ale wydarzenia ostatnich tygodni ostatecznie przelały czarę goryczy. Skończyłam niedawno 29 lat, więc mam już całkowite prawo, wznosząc szklankę z mocniejszym trunkiem stwierdzić: widziałam już wszystko. W przyszłym roku skończę 30tkę, i wtedy dopiero się rozkręcę, zobaczycie… w każdym razie ten rok przedstawił mi taką skalę ludzkiej podłości, że nawet ja sobie tego nie wyobrażałam- a wyobraźnię mam naprawdę plastyczną…widziałam już wszystko. Wzdłuż i wszerz i po skosie. Przejechałam się na ludziach, ostatnio ludzie przejechali się na mnie(czego mam pełną świadomość) i wiecie co? Nie czuję w związku z tym nic. Zero. W sensie, wiecie, powinno mi być przykro, albo powinnam być zła, zakurwić się tak soczyście, popłakać pod prysznicem, czy klęczeć w deszczu i krzyczeć do nieba. Mało tego! Momentami próbuję się zmusić  do jakichś ludzkich, ocierających się o empatię odruchów i…nic. Powiem więcej: sporo się ostatnio śmieję, szczególnie przez sen (zanoszę się, że ho ho). Bo już chyba tylko to mi pozostało. No more dragons left to slay.

I czuję się świetnie.

A piszę Wam o tym, kochani, żeby w ten niezgrabny sposób życzyć Wam udanych Świąt, jakkolwiek je spędzacie. Z rodziną, bez rodziny, przy karpiu, pierożkach z mąki kasztanowej czy innych gównach, które w zasadzie nie mają żadnego znaczenia. Osiągnijcie wewnętrzny spokój…nie mówię, że macie od razu umierać wewnątrz, aczkolwiek jeśli ktoś ma ochotę, to zapraszam bo aż sama zdziwiona jestem pozytywnymi stronami tego zajścia. Po prostu skupcie się na tym, co dla Was najważniejsze, żyjcie tak by było Wam dobrze- ale nigdy nie zapominajcie by nie krzywdzić przy tym nikogo, bo nikt Wam nie dał takiego prawa. Dbajcie o ludzi, których kochacie i trzymajcie ich mocno przy sobie. I patrzcie na świat z przymrużeniem oka, bo tylko to Wam pomoże przeżyć tę karuzelę szaleństwa.

 

 

 

P.S. Krótka piosenka o tym, co czuję.

piątek, 22 grudnia 2017, hippiefunkytown
"Jakże byście chcieli dowodami obalić to, w co motłoch bez dowodów uwierzył?!" Friedrich Nietzsche

Polecane wpisy

  • Maraton wielkanocny

    Myli się ten, kto uważa że Święta Wielkanocne trwają dwa dni. Te dwa dni to zaledwie wstęp do preludium. Świąteczny maraton trwa o wiele dłużej. I dobrze wiecie

  • Szafa

    Myślę, że dorosłość/starość zaczyna się mniej więcej wtedy, gdy przed przyjazdem przyjaciela zapisuje się na kartce listę rzeczy, które chce się mu powiedzieć.

  • Bonnie Blue

    Powiedziała, że pójdziemy na spacer. Trochę mnie to zdziwiło, gdyż pora była późna, padał deszcz ze śniegiem, szybko zrobiło się ciemno. Mówi: nie pękaj, trochę

Komentarze
Gość: , 62.95.0.*
2018/01/08 18:45:43
proces myślowy:
*posprzeczać się. że jak się wyskakuje z gniazda to trzeba znaleźć swoje rytuały. I że one są ważne. i że VHSy na początek też mogą być -potem się coś dorobi
*konstatacja. laska pisze ostatnio tylko jak jest jej smuto.
*facet - więc od razu rozwiązanie. że tego Mikołaja jej potrzeba albo <dowolny ciąg absurdów>
*refleksja. Może chodzi o to żeby TO gdzieś docierało?
*samolubnie. Ma Pani fajne pióro i dobre oko szkoda żeby się to marnowało. Proszę rozejrzeć się za tematami czy formułą...